czwartek, 19 listopada 2015

01. Zaczynamy
Hej, z tej strony... umówmy się, że Nieswoja.
Pewnie zauważyliście, że to blog o Simsach. Jeśli nie, to już wiecie.
Nie wiem co będzie kiedyś, ale teraz chcę zamieszczać tu kronikę mojej rodziny z Legacy Challenge. W następnym poście opowiem Wam o założycielce rodziny i o tych kilku dniach, które już nią przegrałam, 
Potem chciałabym, żeby posty były swoistymi wpisami Sary (bo tak się nazywa) lub jej rodziny. 
Ale może wyjaśnię co to Legacy Challenge?
To proste: tworzycie Sima, kupujecie największą działkę, usuwacie pieniądze i zakładacie rodzinę, która ma przetrwać 10 pełnych pokoleń. Gram w The Sims 3, nie 4.
Jednak ja nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie zrobiła po swojemu.
W mojej wersji:
-Mody są dozwolone
-Gramy z ustawionym życiem krótkim
-Na początku możemy za pomocą kodu buydebug kupić najlepszy aparat (i wbić wysoki poziom fotografii) aby uwieczniać najważniejsze momenty dla potomnych. Nie można ich jednak sprzedawać.
-Gramy bez kodów (oprócz resetSim, a na początku familyFunds i buydebug)
-Nie faworyzujemy
-Losujemy cechy dzieci

Pozostaje jeszcze kwestia tego, kto będzie następcą. 
Nie stosuje się do zasad dziedziczenia. Następcą będzie ten, kto będzie chciał wieść takie życie. Nie będę do tego zmuszać sima z cechą nie cierpi dzieci tylko dlatego, że jest najstarszy.

Zaznaczam, że nie macie bezpośredniego wpływu na rozgrywkę. Jesteście obserwatorami. Jednak nie znaczy to, że nie będę się w ogóle liczyć z waszym zdaniem. Mogę skorzystać z niektórych waszych rad i propozycji, a nawet jeśli nie, to może je wykorzystać inny czytelnik. To tyle.
Żegnam.